Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woda. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 maja 2014

bulwar

w warszawie
nawet z siódmego piętra
nie widać
morza




sobota, 26 kwietnia 2014

przed sztormem

wybieram i wybieram
kamienie na falochron
słowa są za małe
zdania są za duże

poniedziałek, 14 października 2013

główki w górkach

każdemu czasem
przydarza się morze.

niedziela, 8 maja 2011

po sztormie

morze ma dziś kolory jak ze snu,
w którym wszystko trzeba załatwić samemu, niezależnie od tego ile ma się lat
z takiego snu,
który trzeba prześnić do końca
na wylot
inaczej można się nie obudzić

niedziela, 3 kwietnia 2011

poniedziałek, 27 września 2010

czwartek, 27 maja 2010

akwarobik

woda urodziła cały świat i dotąd jej brzuch się nie zbiegł.
powiadają, że wystarczy systematycznie ćwiczyć...

piątek, 9 kwietnia 2010

piątek, 5 marca 2010

odwilga

czas topienia myśli
nie nadążam kopać kanałów
przepełniają się zbiorniki retencyjne
najchętniej odszpuntować głowę do wanny by

wreszcie
dużo piszę
trochę czytam

jest wygodnie.


piątek, 12 lutego 2010

ktoś je żeby jeść mógł ktoś

człowiek opancerzył się i skoncentrował na trawieniu
nikt nie zauważył, jak tyłem na czworakach powrócił do morza
nikt nie zauważył, kiedy coś go zeżarło


piątek, 21 sierpnia 2009

jak są palmy to nie ma patyków

lubię sierpniowe plaże
są spokojne i nasycone
jak po dobrym obiedzie
nikt nie udaje, że bałtyk nie jest zimny jak brzuch śledzia
nikt nie wrzeszczy, że kukurydza, że bób, że lodi, że latawce
nikt nie boi się złodziei piasku, wody, słońca i portfeli
nikt nikomu nie biega po głowie
nie gubią się dzieci

na kocykach leżą wysmażone skwarki
nikt im nie zakłóci
nastał czas błogoslawionego lenistwa

i słychać, że morze szumi

na prawdziwo

niedziela, 14 grudnia 2008

umarli

od czasu pierwszej napotkanej śmierci
zawsze tuż przed zaśnięciem modlę się za umarłych.
wyciągam przed siebie garść z wodą
i zlatują do poidła.
na twarzy czuję powietrze zakłócone ich małymi wróblimi skrzydłami.
każdego znam po imieniu.
potem
obsiadają mnie i odprowadzają w sen.

pewnego dnia przylecę z nimi
napić się trochę.

niedziela, 2 listopada 2008

zaspa

fot. pp, listopad 1982
na blokowisku stoi czas
nic sie nie zmienia
woda w stawie
listopad osiemdziesiąt jeden czy dziewiedziesiąt dwa
wszystkojedno

fot. czerwiec 2009

poniedziałek, 27 października 2008

pada

śni mi się, że jestem okrętem wywróconym na lewą stronę
poziom wyporności jest poziomem wporności
okazuje się że moja wporność jest nieskończona
mam w środku deszcz do ramion
i ciągle pada.

wtorek, 23 września 2008

na katar

deszcz można ubijać wzrokiem z dodatkiem cukru i krwi. wtedy się krystalizuje.
opanowane kryształki pogody zamykasz w pralni na dużym osiedlu. i tak z niej nikt nie korzysta.
z okna pralni uwolnij chusteczki pozornie balsamujące nos.
będą nieźle wyglądały na czystym jesiennym niebie.

sobota, 23 sierpnia 2008

***

szło się świetnie w strugach dziś w kierunku sprawek.
strugi spłukują syf z miasta i przy okazji emaliują bruki więc jest też folderowo.
maszeruje się więc folderem, mija się mieżdunarodnych zwiedzaczy i tubylców.
strugi jednoczą europę. wszyscy grzecznie zunifikowani pod folią kolorowych płaszczyków z nieśmiertelnych kiosków ruchu. zafoliowane wąsy, srebrne oprawki, blondloki i platyny. kapturki celuja w niebo, żeby podziwiać emalię tego pięknego miasta. europejski folder bez kitu.
można wrócić na wieś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...


WSZYSTKIE TEKSTY, FILMY, FOTOGRAFIE I RYSUNKI UMIESZCZONE NA TYM BLOGU, SĄ WŁASNOŚCIĄ MOJĄ LUB AUTORÓW, KTÓRZY UDZIELILI ZGODY NA ICH PUBLIKACJĘ.
KOPIOWANIE I ROZPOWSZECHNIANIE BEZ ZGODY MOJEJ LUB AUTORÓW JEST ZABRONIONE.
© Katarzyna Wasilkowska