Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tata. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 stycznia 2016

jodełka

tata miał wełniany płaszcz w jodełkę
i przyjemnie sraczkowaty beret na bakier
spod beretu wystawały czarne baki i plereza
jak u deyny
oglądał się za mną na św. ducha
i wołał
no biegnij kasia
biegnij
dogonisz mnie
nie dogonię, śmiałam się
wiedziałam, że nie dogonię,
i było mi smutno
i byłam wściekła
i byłam szczęśliwa
i miałam cztery lata
a on miał wielkie stopy
w angielskich zamszowych brązowych butach
miał w poważaniu wygląd
ale
nie nosił cichobiegów, raportówki ani brody
jak ci wszyscy co przychodzili pić kawę
jarać szlugi
i politykować
szybko mnie nauczyli tego słowa
siedziałam za kratkami ze sznurka
i usypiałam przy politykowaniu
ale tylko w niektóre soboty
raz przynieśli grechutę
26 lipca mamie na anny
oglądałam wtedy janosika
i odtąd myślałam,
że na okładce magii obłoków jest perepeczko z gołą klatą pośród gwiazd.

tata zwalniał
truchtał przede mną
miałam go na wyciągnięcie ręki
no dalej kasia
udawałam, że zwalniam i przyspieszałam
ile sił.
on wtedy też.
nie dogoniłam go nigdy.


środa, 8 stycznia 2014

trzech króli 2014

wreszcie ciało się strawiło trzej królowie o przerdzewiałe stalowe nerwy trochę naderwali duszy sukienkę odpoczywaj Tato.





czwartek, 14 listopada 2013

gdzieś tak '84

nie zawsze byłam duża
mama pachniała ładnie
tata pachniał taśmą z maszyny do pisania
babcia pachniała racuchami
dziadek pachniał gorącym mlekiem
goście pachnieli zmieloną kawą
niedziela pachniała jajecznicą

lato miało kolor żółty
zima była biała
dzieci były różowe
mordercy byli czarni
złodzieje mieli kolor szary

kościółek był złoty
burdel był czerwony
a muzyka gotowała się w żyłach

nie pamiętam co było dobre a co było złe
wszystko było jasne.

potem przyjechał ten facet w tym wielkim samochodzie z tą piękną kobietą.
pachniał ropą naftową, dymem lepszych fajek, i kosztowną likierą, i drogą perfumą, i tą piękną kobietą.
wszystko go śmieszyło i wszystko go wzruszało. rozdawał gumy balonówy i mówił, że jesteśmy głupi.

pokazał jak
wymieszać wszystkie kolory ze wszystkimi zapachami
wymieszaliśmy dokładnie

teraz świat ma taki właśnie kolor i taki właśnie zapach
muzyka gotuje się w jelitach.



niedziela, 23 czerwca 2013

oratio dominica

tato tatusiu
najwyższy
najpiękniejszy najmądrzejszy najdowcipniejszy
najszybciej biegający
suchy w deszczu
który przeczytałeś
który mówiłes językami
który znałeś odpowiedzi
który szedłeś
który śpiewałeś
który nie siadałeś
który oddychałeś albo który nie oddychałeś
który się nie lękałeś.

ale

który się bałeś,

w ogóle
nie miałeś matki
i ojca prawie nie miałeś
i nie znalazłeś drogi
i nie znalazłeś miejsca
i za często pękało ci serce

na swoich antypodach
żyjesz dziewięć razy po dziewięć
i dalej nie umiesz miłości.

i, bo cię pewnie nie zobaczę,
w legacie przyjmuję
twoje wyściełane mchem dziurawe trepy.
nie muszę w nich chodzić przecież.



środa, 27 czerwca 2012

no weź, tato


wtorek, 21 czerwca 2011

teraz ma na imię dziadek

kiedy tato
wyciągał z kieszeni wymiętą tabaczkową chustkę
i przykrywał nią miasto
domy kichały oknami

no smarknij
no tupnij
no kasia

z upowszechnieniem chusteczek higienicznych
wymarły supełki ku pamięci

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...


WSZYSTKIE TEKSTY, FILMY, FOTOGRAFIE I RYSUNKI UMIESZCZONE NA TYM BLOGU, SĄ WŁASNOŚCIĄ MOJĄ LUB AUTORÓW, KTÓRZY UDZIELILI ZGODY NA ICH PUBLIKACJĘ.
KOPIOWANIE I ROZPOWSZECHNIANIE BEZ ZGODY MOJEJ LUB AUTORÓW JEST ZABRONIONE.
© Katarzyna Wasilkowska