poniedziałek, 25 lutego 2013

wciąż

jest jeszcze parę spraw
gazu zakręcanie
wody oszczędzanie
wnuków wyglądanie
leków chomikowanie
na listonosza czekanie
grobu męża doglądanie
czasem zapominanie
telewizora włączanie-wyłączanie
szpitalnej bielizny kompletu pielęgnowanie
butów niedzielne pastowanie
sąsiadów pośpiesznych zagadywanie
pacierzy odmawianie
amen

(wciąż pamiętam tamtych świętych:
asprokol od reumatyzmu
rapacholin od wątroby
penterytritol od miażdżycy
enkopiryna od serca i mózgu
metokard od ciśnienia
neokardina od wszelkiego wypadku
glukardiamid od mocy (podjadałam, dobre, cukierkowe, dużo mocy)

riwanol-maść alantanowa-kwas borny-kamfora-kwas mrówczany-emskie-lignina-lignina-lignina.
gorzka czekolada.)

piątek, 22 lutego 2013

luty

śnieg padał piętnaście nocy i piętnaście dni
chmury wisiały tuż nad płucami
śnieg padał i padał i padał
kneblował budy i kominy,
wygłuszał słowa, kroki, pragnienia
nastała taka cisza, że sen przestał przychodzić
a oczy powysychały

szesnastej nocy, o trzeciej, zaczęły szczekać psy
no, zapowiadali zapowiadali
częściowe przejaśnienia

o trzeciej piętnaście szczekała i wyła cała wieś,
dobrze się zasypiało.
to było wczoraj.


niedziela, 10 lutego 2013

dream engine




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...


WSZYSTKIE TEKSTY, FILMY, FOTOGRAFIE I RYSUNKI UMIESZCZONE NA TYM BLOGU, SĄ WŁASNOŚCIĄ MOJĄ LUB AUTORÓW, KTÓRZY UDZIELILI ZGODY NA ICH PUBLIKACJĘ.
KOPIOWANIE I ROZPOWSZECHNIANIE BEZ ZGODY MOJEJ LUB AUTORÓW JEST ZABRONIONE.



web stats stat24